Pracujemy nad sobą, nad zgrabną sylwetką… dlaczego by nie popracować i nad karierą?
Pracujemy nad sobą, nad zgrabną sylwetką… dlaczego by nie popracować i nad karierą?
Zwiedzajcie dużo, czytajcie, rozmawiajcie z ludźmi szczególnie z innych kultur zanim kogoś ocenicie. Bądźcie głodni wiedzy. Te i inne rady w budowaniu swojej kariery opisuje Wam dzisiaj Kasia…


Katarzyna Żórawska,
rekruter IT współpracujący ze start upami z Paryża i Monachium.
Kariera kojarzy mi się z sukcesem – może to być wspinanie się po szczeblach w dużej organizacji, wystąpienie w filmie lub reklamie albo zarobienie pierwszego miliona.
Kariera kojarzy mi się ze sławą i z tym, że o nas głośno.
Czy jednak kariera jest dla każdego? Według mnie niekoniecznie. Wiele osób ma wspaniałą pracę, wcale nie są znani i jest im z tym bardzo dobrze.
Dlatego nie odpowiem na pytanie „jak pracować nad swoją karierą?” ale „jak pracować nad swoją ścieżką zawodową?” – wydaje mi się to bardziej adekwatne i nie narzucające na nas presji.
Uważam, że z pracą jest trochę tak jak ze znalezieniem tego jedynego/ tej jedynej. Trzeba trochę popróbować żeby przekonać się co jest dla nas dobre, ale przede wszystkim – co nam najbardziej odpowiada.
Oczywiście są tacy szczęściarze, którzy poznają swoją miłość już w liceum, a idąc na studia wiedzą, że chcą być lekarzem pediatrą. Trochę im zazdroszczę, bo ja nie bardzo miałam pomysł na siebie wybierając kierunek studiów – jak pewnie większość z nas.
Zatem – jak kierować swoją ścieżką zawodową?
Jeśli jesteście na studiach zalecam zapisanie się do różnych organizacji oraz wykorzystanie wakacji na pracę za granicą. Jeszcze się w życiu napracujecie, spokojnie. A jak będziecie lubić to co robicie, to pieniądze przyjdą same.
To jest taki czas dla was, że musicie posprawdzać co lubicie a czego nie. Czy będzie to praca z ludźmi, zarządzanie projektem, przewodzenie grupie pięciu czy dwudziestu osób, a może organizacja eventów. Zrobicie jeden, drugi, trzeci projekt i po prostu poczujecie czy to jest dla was.
„Podróże kształcą, ale tylko ludzi wykształconych” jak powiedział Jacek Walkiewicz*. Dlatego trzeba jeździć, ale umysł mieć otwarty. Nie wyśmiewać, nie oceniać, ale zrozumieć, że nie wszyscy ludzie żyją jak my. Kiedyś jak pracowałam jako pilot wycieczek, często jeździłam z grupami do Paryża. W programie zawsze były żelazne punkty typu Muzeum Orsay, znane m.in. z sztukę impresjonizmu i postimpresjonizmu. I raz po zwiedzaniu tego muzeum, grupa wraca do autokaru, a jeden pan skomentował „Po co my tam w ogóle poszliśmy? Strata pieniędzy i czasu – kolejki i same bohomazy!”.
Proszę, nie bądźcie tacy. Zwiedzajcie dużo, czytajcie, rozmawiajcie z ludźmi szczególnie z innych kultur zanim kogoś ocenicie. Bądźcie głodni wiedzy.
Są to bardzo ogólne doświadczenia niekoniecznie bezpośrednio przekładające się na waszą ścieżkę zawodową, ale jestem pewna, że kiedy przyjdzie do wybierania właściwej pracy, będzie wam łatwiej mając większy bagaż doświadczeń.
Okej, jesteście po studiach, trochę zwiedziliście, pora na pierwszą pracę. I teraz bądźmy szczerzy – to jest czas dla was na zbieranie doświadczenia, nie zarabianie 10k na miesiąc. Najczęściej nie macie rodziny, kredytu i rat do spłacenia. Dlaczego to piszę? Gdyż dość często słychać, że świeżo upieczeni absolwenci nie zaczną pracy poniżej kwoty X. Oczywiście, rachunki same się nie zapłacą, nie idziecie na wolontariat ani parzyć kawy i czy kierować dokumentów cały dzień. Ale nie macie doświadczenia zawodowego, więc nikt wam nie zapłaci pensji jak komuś z pięcioletnim stażem pracy.
Dlatego zachęcam do pokory, ale również do pokazania pracodawcy, że chcecie się uczyć i macie zapał – jeśli będzie mądry na pewno to doceni i będzie dla was mentorem. Jeśli nie, to zawsze macie okres próbny a i przy okazji dowiecie się w jakim środowisku nie chcecie pracować.
Lata mijają, doświadczenia coraz więcej i co teraz?
Są różne szkoły. Do mnie osobiście przemówiła Jenny Blake, współtwórczyni programu mentorskiego w Google*.
„If you’re frustrated and not sure what you should be doing with your life, she says you may be thinking about work all wrong.”
Powiedziała, że na życie zawodowe należy patrzeć nie jak na jedną karierę czy jedną pasję, ale na projekty, które realizujemy i otwieramy się na nowe. Wtedy nie grozi nam wypalenie zawodowe. Kto z was tego doświadczył wie o czym mówię. Praca, która była pasją po prostu nie sprawia już frajdy. Kiepskie uczucie, mając w głowie, że przecież (wydawało nam się, że) to chcieliśmy robić, w tym kierunku skończyliśmy studia, poszliśmy nawet na podyplomówke – a co! Przecież byliśmy pewni, że chcemy to robić całe życie – a tu klops.
Co wtedy? Albo uprawiamy dość dobrze znany wszystkim sport – czyli narzekam, ale nie zmieniam nic, albo bierzemy sytuację na klatę i zaczynamy od zera – czyli – zmieniamy branżę.
Przerażenie? Strach? Ale jak? Gdzie? Od czego zacząć?
Otóż, od dania sobie czasu. Szukanie pracy i znalezienie tej „jedynej” trwa. Dlatego nie polecam rzucać aktualnej pracy, robić sobie dwóch miesięcy wakacji i dopiero rozglądać się na rynku. Czymś takim zapewniamy sobie stres oraz złość na samych siebie, że po co mi było to wszystko.
Zmiana pracy to zawsze wyjście ze strefy komfortu, więc brawa dla wszystkich, którzy się na to decydują.
Kiedy już decydujemy się na zmianę, polecam usiąść z kartką papieru i napisać sobie czego nam w obecnej pracy brakuje ( bo może akurat okaże się, że jest nowy projekt, w którym możemy się realizować i pracy wcale zmieniać nie trzeba), co jest dla nas najważniejsze tzw „must have” (języki obce, wyjazd do konkretnego kraju, pozostanie w konkretnym mieście ze względu na rodzinę, zespół pięciu czy dwudziestu osób, konkretna branża), a co ważne, ale niekonieczne, tzw. „nice to have” (np. praca z j. angielskim, ale z j. francuskim niekoniecznie).
Mając takie wytyczne, już na etapie czytania ogłoszeń o pracę możemy stwierdzić czy dana rola jest dla nas czy nie, a następnie na rozmowie o pracę wiemy o co dopytać.
Zachęcam również już od lat studenckich do budowania sieci znajomych, bo nigdy nie wiadomo kiedy komuś będziemy mogli pomóc lub ktoś nam.
Założę się, że często widzicie na Facebook’u jak znajomi szukają pracy lub ludzi do zespołu. Ponoć od każdego człowieka dzieli nas 5 uścisków ręki, więc zobaczcie jak niewiele dzieli nas od wymarzonej pracy.
Pamiętajcie też o stałym uzupełnianiu swoich profili na Goldenline oraz LinkedIn. Najczęściej nie dbamy o nie w ogóle ( tak jak o swoje CV) do momentu gdy nie zaczynamy szukać nowej pracy i wtedy na gwałt prosimy byłych szefów i współpracowników o rekomendacje – po co zapewniać sobie taką dawkę stresu? 🙂
Ponoć badania kiedyś pokazały, że człowiek zmienia pracę co 7 lat, lub też człowiek zmienia się co 7 lat, w związku z tym zmienia pracę. Wydaje mi się to logiczne, bo jeśli chcemy się rozwijać, to zmiany są nieuniknione.
Jak widzicie, kariera czy ścieżka zawodowa to temat rzeka. Co człowiek to inne potrzeby. Jednak jest parę zasad, których warto przestrzegać, żeby zmiana pracy – kiedy do niej dojdzie – przebiegła bezstresowo.
Mam nadzieję, że parę moich wskazówek pomoże wam mądrze zarządzić swoją ścieżką zawodową – o ile da się zaplanować co będziemy chcieli robić za 10 lat:)
Potrzebujesz inspiracji? Poczytaj jak nad swoją karierą pracowali nasi Bohaterowie 🙂
Katarzyna Żórawska
Zobacz jakie filmy motywacyjne poleca Ci Kasia:
Jacek Walkiewicz „Pełnia moc możliwości„
Jenny Blake „Forget finding your passion – do this instead„

Szczęśliwa kariera nie toczy się sama. Nie przestawaj szukać inspiracji w rozwoju i korzystaj z porad naszych Ekspertów.

Każdy zasługuje na to, aby lubić swoją pracę. Nie każdy jednak wie jak to zrobić. Skorzystaj z wiedzy Ekspertów, inspirujących historii naszych Bohaterów i poznawaj miejsca gdzie możesz cieszyć się z poniedziałków!