Kocham swoją pracę za to,  że za każdym razem pracuję przy czymś innym

Praca dziennikarza to trochę tak, jakbyś każdego dnia jechał innym pociągiem.

Wywiad z Marzeną Chełminiak o tym, skąd wiedziała, że zostanie dziennikarką i dla kogo jest to zawód idealny!

Kim chciałaś zostać jako dziecko?

Zawsze wiedziałam, że będę dziennikarzem. W 8. klasie szkoły podstawowej napisałam wypracowanie na temat tego, co będę robić w przyszłości. Napisałam, że będę dziennikarzem. Uzasadniłam to faktem, że będę mogła spotykać się z różnymi ludźmi i obserwować różne wydarzenia. To różnorodność była dla mnie bardzo istotna. Jednakże miałam jeden problem – byłam bardzo wstydliwa. Jak tu być dziennikarzem, jak jest się nieśmiałym? Na początku swojej szkolnej, dziennikarskiej kariery trafiałam do sekcji związanych z pisaniem – tam czułam się bezpiecznie. Po jakimś czasie przeniesiono mnie do sekcji radiowej. Przy pierwszym nagraniu myślałam, że umrę ze strachu. Nie była to dla mnie komfortowa sytuacja. Po liceum poszłam na studia – jednakże nie było to dziennikarstwo. Ciągle mnie interesowało, ale miałam wiele zainteresowań i chciałam je rozwijać. W czasie studiów pracowałam w akademickim radio, potem rozpoczęłam pracę w pierwszej warszawskiej prywatnej radiostacji. Od tamtego czasu nie zmieniam miejsca pracy. Jestem najdłużej pracującą osobą w jednym miejscu, co działa wbrew zasadzie, że pracę zmienia się co 5 lat. W dziennikarstwie nie zmienia się fachu co 5 lat, ponieważ wszystko wokół mnie się zmienia, więc ja nie musze nigdzie iść, aby coś nowego pojawiło się w moim życiu!

Jak się dowiedziałaś tego, że chcesz być dziennikarką? Pamiętasz ten moment?

Wiedziałam, czym zajmują się dziennikarze i posiadając tę wiedzę, stwierdziłam, że ja też chcę robić to, co oni. Wyobrażałam sobie, że ich świat musi być fajny i fascynujący. A każdy chce być w fajnym świecie i robić rzeczy, które są dla niego inspirujące. Ja po prostu byłam święcie przekonana, że rzeczy, którymi zajmują się dziennikarze są najzwyczajniej w świecie ciekawe.

Czy twoje oczekiwania się sprawdziły?

Jest dokładnie tak, jak myślałam. Każda osoba, z którą rozmawiam, to inna historia. I w związku z tym, jestem specjalistą we wszystkich dziedzinach świata. Szalenie powierzchownym oczywiście, ale przygotowując się do każdego tematu i do każdego wywiadu, muszę coś wiedzieć. W związku z tym jestem świetnie poinformowana. Moje oczekiwania się sprawdziły, bo ciągle dowiaduję się nowych rzeczy i jest to niekończąca się historia. Świat ciągle się zmienia. To co kiedyś było nowe, już jest stare. Absolutnie wszystko się sprawdziło.

Historia idealna! Powiedziałaś, że nie była dla ciebie komfortowa ta część dziennikarstwa związana z przeprowadzaniem wywiadów. W pewnym momencie musiało Ci się to spodobać, skoro zrobiłaś ten krok i zaczęłaś pracować w radio.

Nie, to mnie wyprzedziło. Ja niezmiennie muszę coś pokonywać i radzić sobie z nieśmiałością. Na początku udawałam, że mówię tylko do mikrofonu. Nigdy sobie nie wyobrażam, że słucha mnie 7 mln ludzi. Był moment, że wyganiałam innych ze studia, chciałam być sama, gdy mówiłam. Oni w pewnym momencie myśleli, że to tylko moja fanaberia! A ja to robiłam, bo peszył mnie fakt, że ktoś mnie obserwuje podczas audycji. Zapewne z tego powodu nigdy nie poszłam do telewizji – pomimo wielu różnych propozycji. Wymyśliłam sobie, że będę chroniła swój wizerunek – będę tylko głosem. Przypuszczam właśnie, że zrobiłam to z nieśmiałości. Przekułam swoja słabość w swoja zasadę.

Czyli nieśmiałość cały czas ci towarzyszy, ciągle musisz ją pokonywać?

Tak, tylko teraz to się objawia w inny sposób. Zawodowo posiadam dużą pewność siebie, jednakże nie mogłabym zostać mówcą i wystąpić przed publicznością.

Co Ci daje napęd do pracy? Co Cię motywuje i daje energię? I dlaczego ciągle to robisz?

Chyba to, że stale pracuję przy czymś innym. Nie mam szansy wpaść w rutynę. Gdy przeprowadzasz rozmowę z nowym człowiekiem, to za każdym razem poznajesz całkiem nowy świat. Za każdym razem przed wywiadem czuję działanie adrenaliny – chcę i muszę sprawdzić się w roli osoby otwierającej człowieka i pokazującej go z jak najlepszej strony. I jak się to udaje, to odczuwam ogromną satysfakcję i potężny wystrzał energii. Jednakże im fajniejszy program, tym bardziej jestem po nim zmęczona – ot ubytek energii.

Czemu wstajesz z łóżka?

Dla tych chwil. Jestem zawsze ciekawa tego, co się wydarzy. Wstaje się z łóżka po to, aby dać sobie szansę.

Jak unikasz rutyny? Jak utrzymujesz ciągłą ciekawość?

Dzięki temu, że ludzie nieustannie tworzą rzeczy, które ciągle mnie ciekawią. Jako dziennikarz mogę pokazać różne modele życia. I to mnie zaciekawia. To ludzie sprawiają, że moja ciekawość jest na wysokim poziomie. To jest tak, jakbyś ciągle jechała innym pociągiem.

Czy posiadasz w pracy wartości, których się trzymasz?

Chcę sprawiać, aby ludzie słuchający moich audycji mieli fajny dzień. To jest dla mnie wartościowe. Chcę dostarczać ludziom radość, fajne emocje, pozytywne nastawienie. A dopiero potem w to wkładam treści. Wychodzę z założenia, że nawet w największych tragediach trzeba się widzieć po tej lepszej stronie. Jestem od tego, żeby pokazać ludziom, że szklanka jest do połowy pełna. I to działa nawet pomimo tego, że jest to utarty frazes. W swoim programie staram się, aby opowiadane historie były inspirujące, ale nie cukierkowe! Chcę pokazywać ludzi, którzy do czegoś dochodzą poprzez upór i wiarę w to, że się uda. To buduje innych ludzi. No bo jak oni mogą, to każdy może.

Jak byś nazwała swój zawód?

Ciekawością świata.

W związku z tym komu byś poleciła zawód dziennikarza?

Tym, którzy lubią rozmawiać z ludźmi w pociągu, albo w samolocie. Tym, którzy lubią słuchać. Tym, którzy potrafią dostrzegać małe cuda w różnych zjawiskach, a potem je umiejętnie oświetlić i pokolorować. To zawód dla bystrzaków nastawionych na wyłapywanie drobiazgów.

Marzena Chełminiak – dziennikarka, coach, przekonująca każdego dnia, że życie nie czeka. Jej stosunek do czasu wyraża myśl francuskiego pisarza Alfonsa Allaisa- „Ludzie czasami myślą jak zabić czas, a to czas zabija ich.“.

Pisze felietony w magazynie psychologicznym „Sens“ i prowadzi weekendowe programy „Życie jak marzenie“ w Radiu ZET.

W życiu szuka harmonii. Lubi się bawić, także słowem.

Podróżniczka.
Zakochana w zachodniej Kanadzie.
Motywuje ją samo życie

Zobacz historie innych Bohaterów:

Bycie zadowolonym nie przychodzi samo z siebie, posłuchaj historii naszych bohaterów, im też nie było łatwo, zainspiruj się i zrob pierwszy krok w swojej karierze. Jeśli historia Ci się spodoba, koniecznie zalajkuj, to dla nich ważna wskazówka!

Też chcesz być zadowolony ze swojej pracy? Zrób pierwszy krok już dziś:

1. Sprawdź swój
indeks szczęścia

2. Zobacz jak zrobili to inni

3. Poznaj fajne miejsca pracy

PracujeBoLubie
Login/Register access is temporary disabled